Going. | Proces

Proces

Mazowieckie

Ktoś musiał oczernić Józefa K., bo choć nic złego nie zrobił, został pewnego ranka zatrzymany.

Tak zaczyna się najbardziej tajemnicza i prowokacyjna opowieść światowej literatury. Im dalej w głąb uporczywych zdań, tym ciemniej... Nie dowiemy się, za co bohater jest zatrzymany, o co oskarżony...Nie dowiemy się też, czy rzeczywiście jest niewinny... On zresztą też nie wie... Wie w ogóle coraz mniej, ale podejmuje rozpaczliwe zmaganie, nierówną walkę z Nieznanym. Tylko jak zrozumieć czy zaakceptować strategię tej walki, kiedy konfrontacja obu stron urąga naszemu poczuciu logiki i rzeczywistości?...

A jednak natrętna prawdziwość tego, co się zdarza, nie pozwala nam pozostać na zewnątrz, budzi niepokojąco osobiste analogie...To ja, to my – JESTEŚMY ZATRZYMANI…

Krystian Lupa

  ktos     pewnego     lupa     musial     glab     poczuciu     uporczywych     natretna     najbardziej     rzeczywistoscia     rozpaczliwe     uraga     zostal     oskarzonynie     nierowna     ogole     konfrontacja     naszemu     prawdziwosc     zrozumiec     bohater     zaakceptowac     logiki     zdarza     zatrzymanytak     oczernic     tego     ranka     podejmuje     nieznanym     jestesmy     stron