Patrick the Pan / BILETY
Mazowieckie | środa, 1. marzec 2017
Amerykanie z podziwem mówią o takich: self-made man. Piotr Madej skomponował, zagrał, zaśpiewał i nagrał swój debiutancki album w zaciszu swojego krakowskiego pokoju, ale to wystarczyło, by zachwycić najpierw internetowych poławiaczy muzycznych skarbów, a w dalszej kolejności media i publiczność najważniejszych festiwali, od Open’era po OFF.
ot. Paulina Wyszyńska Photography
zachwycic skarbow media nagral zaspiewal internetowych festiwali muzycznych swoj zagral krakowskiego wyszynska debiutancki wystarczylo amerykanie swojego paulina dalszej skomponowal pokoju madej publicznosc podziwem najpierw piotr album selfmade photography takich kolejnosci mowia openera